Ta strona nie prowadzi analityki ani reklam. Zapisujemy w przeglądarce jedną wartość — twoją decyzję dotyczącą tego komunikatu — żeby nie pokazywać go przy każdej wizycie. Czytaj więcej

Wynajem

Auto z wypożyczalni na weekend: odbiór krok po kroku

Dwie doby to za mało, żeby przyzwyczaić się do obcego samochodu, i w zupełności wystarczy, żeby narobić sobie kłopotu przy zwrocie. Ten tekst prowadzi przez weekendowy najem od telefonu po oddanie kluczyków.

Zaktualizowano 29 września

Przekazanie kluczyków i dokumentów przy wynajętym samochodzie
Przekazanie kluczyków i dokumentów przy wynajętym samochodzie

Zanim podjedziesz po kluczyki

Weekendowy najem zaczyna się na długo przed wizytą na parkingu. Warto wcześniej ustalić trzy rzeczy: dokładną godzinę odbioru, dokładną godzinę zwrotu i to, co się stanie, jeśli wrócisz z opóźnieniem. W większości wypożyczalni doba liczy się od godziny wydania auta, więc odbiór o siedemnastej w piątek oznacza zwrot o siedemnastej w niedzielę, a nie wieczorem, kiedy akurat wracasz z rodzinnego obiadu.

Druga sprawa to dokumenty. Prawo jazdy i dowód osobisty są oczywiste, ale bywa, że potrzebna jest także karta płatnicza wystawiona na tę samą osobę, bo z niej blokowana jest kaucja. Jeśli autem ma prowadzić również małżonek, trzeba go zgłosić jako drugiego kierowcę przed wydaniem samochodu. Dopisanie kogoś po fakcie zwykle jest niemożliwe, a jazda bez wpisu potrafi przekreślić całą ochronę.

Pierwsze piętnaście minut przy aucie

Nie spiesz się. Obejdź samochód powoli, zaczynając od przedniego zderzaka i idąc zgodnie z ruchem wskazówek zegara. Patrz pod kątem, bo płytkie rysy widać dopiero wtedy, gdy światło pada ukośnie. Osobno sprawdź progi, krawędzie drzwi, felgi i dolną część zderzaków — tam zbiera się najwięcej śladów po parkowaniu, a właśnie te miejsca najczęściej stają się przedmiotem sporu.

Potem wnętrze i szyby. Przednia szyba bywa odpryśnięta u dołu, po stronie pasażera, gdzie nikt nie patrzy. Sprawdź, czy w bagażniku jest komplet: trójkąt, gaśnica, zestaw naprawczy albo koło zapasowe z lewarkiem. Jeśli czegoś brakuje, powiedz o tym od razu i dopilnuj, żeby zostało to zapisane w protokole. Brak trójkąta wychodzi zwykle dopiero przy zwrocie, kiedy trudno już udowodnić, kto go zgubił.

Co zapisać, zanim ruszysz

Protokół zdawczo-odbiorczy jest dokumentem, a nie formalnością. Każde uszkodzenie opisz słowami i pokaż palcem pracownikowi, który wydaje auto. Zapis w rodzaju „rysy na lewym boku” nie znaczy nic; „rysa około dziesięciu centymetrów na tylnych lewych drzwiach, przy klamce” znaczy już bardzo dużo. Poproś o kopię podpisanego protokołu i schowaj ją razem z umową.

Zdjęcia rób w dwóch odsłonach: najpierw całe auto z czterech rogów, potem zbliżenia. Na każdym zbliżeniu niech będzie widoczny jakiś punkt odniesienia — klamka, krawędź lampy, tablica rejestracyjna. Dzięki temu nikt nie powie później, że fotografia pochodzi z innego samochodu. Sfotografuj też licznik przebiegu i wskaźnik paliwa, najlepiej po uruchomieniu silnika, gdy wskazania są już ustabilizowane.

Weekend w trasie

Przez pierwsze kilkanaście kilometrów jedź spokojnie i naucz się auta. Ustaw fotel tak, żeby nadgarstek spoczywał na górze kierownicy przy wyprostowanym ramieniu, popraw lusterka, sprawdź, gdzie jest przełącznik świateł przeciwmgłowych i jak działa hamulec postojowy. W obcym samochodzie najwięcej drobnych szkód powstaje właśnie na początku, przy cofaniu i przy parkowaniu w ciasnych miejscach.

Pilnuj limitu kilometrów. W najmie weekendowym limit bywa niski, a wyjazd w góry i z powrotem potrafi go wyczerpać w jeden dzień. Jeśli widzisz, że zabraknie, zadzwoń w sobotę rano, a nie w niedzielę wieczorem — dokupienie puli z wyprzedzeniem zwykle kosztuje mniej niż dopłata naliczona przy zwrocie. Tankuj ten rodzaj paliwa, który jest wpisany w umowę i podany przy korku wlewu.

Zwrot bez nerwów

Zaplanuj powrót z zapasem godziny. Zatankuj do poziomu ustalonego w umowie i zachowaj paragon, bo bywa wymagany jako dowód. Jeśli auto wróciło zabłocone po leśnej drodze, krótkie mycie na myjni samoobsługowej kosztuje kilkanaście złotych, a opłata za oddanie brudnego samochodu bywa kilkukrotnie wyższa. Zabierz swoje rzeczy z kieszeni w drzwiach i ze schowka pod fotelem.

Przy zwrocie zrób drugą serię zdjęć, taką samą jak przy odbiorze, i poproś o podpisanie protokołu zdania. Jeśli pracownik nie ma czasu, a auto zostaje na parkingu, tym bardziej warto mieć własną dokumentację z widoczną godziną. Kaucja zwykle wraca w ciągu kilku dni roboczych; jeśli po dwóch tygodniach nadal jej nie ma, napisz krótką, rzeczową wiadomość z numerem umowy.

Trzy wnioski z tekstu
  • 01Doba najmu liczy się od godziny wydania auta, nie od północy — ustal zwrot z godzinnym zapasem.
  • 02Protokół z dokładnym opisem uszkodzeń i własne zdjęcia z punktem odniesienia rozwiązują większość sporów.
  • 03Drugiego kierowcę trzeba wpisać przed wydaniem samochodu, bo później zwykle nie da się tego naprawić.

wynajem aut spokojnie i jasno

Masz konkretny wyjazd na głowie?

Zadzwoń albo napisz krótko, o co chodzi: ile dni, jaka trasa, ile osób. Odpowiemy rzeczowo i bez namawiania do czegokolwiek. Jeśli uznamy, że nie możemy się przydać, powiemy to od razu.